Wrzesień nie wyłącza stresu cieplnego
Pierwsze chłodniejsze poranki często dają poczucie, że temat upałów można zamknąć do kolejnego lata.
Krowa nie patrzy jednak na kalendarz.
Jeżeli w ciągu dnia temperatura i wilgotność nadal są wysokie, zwierzęta mogą pozostawać pod wpływem stresu cieplnego. Badania opisują jako typowe sygnały m.in. spadek pobrania paszy, większe pobranie wody, zwiększoną częstość oddechów i dłuższy czas spędzany na stojąco.
Dlaczego spadek apetytu jest tak ważny?
Krowa wytwarza dużo ciepła również w wyniku trawienia.
Jedną z naturalnych reakcji organizmu na wysoką temperaturę jest więc ograniczenie pobierania suchej masy.
Dla hodowcy tworzy to prosty problem: mniej pobranej paszy oznacza mniej energii i składników odżywczych dostępnych do produkcji mleka i utrzymania prawidłowej kondycji.
Dlatego w czasie ciepłych dni warto obserwować nie tylko termometr, ale również:
- liczbę krów przy stole paszowym,
- intensywność przeżuwania,
- pobranie wody,
- częstotliwość oddechów,
- zachowanie w godzinach popołudniowych,
- zmianę wydajności.
Co można zrobić?
Podstawą pozostaje zarządzanie warunkami w budynku: odpowiednia wentylacja, dostęp do czystej wody, chłodzenie oraz organizacja zadawania paszy.
Wsparcie żywieniowe powinno być dodatkiem do tych działań, a nie ich zamiennikiem.
Rumistress Stop zawiera m.in. betainę, żywe drożdże, elektrolity, substancje buforujące oraz ekstrakty z kozieradki, kapsaicyny i zielonej herbaty. Produkt został opracowany z myślą o wspieraniu pobrania paszy, stabilnej fermentacji w żwaczu, równowagi kwasowo-zasadowej i nawodnienia podczas upałów.
Kiedy zakończyć stosowanie?
Aktualne zalecenie Ruminty mówi, aby rozpocząć podawanie Rumistress Stop 7–14 dni przed spodziewanym okresem wysokich temperatur i kontynuować do końca upałów.
To ostatnia część jest szczególnie ważna.
Nie „do 31 sierpnia”.
Do końca warunków powodujących stres cieplny.
Jeżeli wrzesień jest ciepły, wsparcie warto dostosować do rzeczywistych warunków w oborze.
