Czego się dowiesz?
- Co to jest glikol dla bydła i jaką rolę pełni u krów mlecznych?
Glikol dla bydła to najczęściej glikol propylenowy, czyli składnik paszowy wykorzystywany jako prekursor glukozy u krów mlecznych. Pomaga organizmowi wytwarzać energię potrzebną między innymi do pracy tkanek i produkcji laktozy, szczególnie wtedy, gdy zapotrzebowanie rośnie szybciej niż pobranie paszy.
- Dlaczego krowy po wycieleniu są narażone na deficyt energii i zaburzenia metaboliczne?
Po wycieleniu krowa często wchodzi w ujemny bilans energetyczny, bo produkcja mleka rośnie szybciej niż apetyt i pobranie suchej masy. Wtedy organizm intensywnie mobilizuje tłuszcz, co może podnosić poziom NEFA i BHBA, pogarszać start laktacji i zwiększać ryzyko problemów metabolicznych.
- Jakie błędy przy stosowaniu glikolu u krów najczęściej osłabiają efekt programu?
Najczęściej zawodzi nie sam glikol, ale zbyt późne wdrożenie, zbyt niska realna dawka albo podanie w formie, której krowa nie pobiera w całości. Słaby efekt pojawia się też wtedy, gdy próbuje się nim maskować głębsze problemy stada, takie jak zbyt wysoki BCS, błędy w zasuszeniu, ograniczony dostęp do paszy czy brak monitoringu świeżo wycielonych sztuk.
- Jak wybrać preparat z glikolem dla bydła i włączyć go do strategii stada?
Przy wyborze preparatu z glikolem dla bydła trzeba sprawdzić, jaka substancja aktywna znajduje się w składzie, jakie jest jej stężenie, dla jakiej grupy zwierząt przeznaczono produkt i jaki cel żywieniowy deklaruje etykieta. Skuteczność rośnie wtedy, gdy preparat jest częścią szerszego programu obejmującego żywienie w zasuszeniu, kontrolę kondycji, grupę close-up oraz monitoring metaboliczny po porodzie.
Glikol dla bydła to sprawdzone wsparcie krów w okresie okołoporodowym i na początku laktacji, gdy ryzyko deficytu energii i ketozy rośnie. W artykule wyjaśniamy, jak działa, kiedy go podawać, jakie dawki są skuteczne i jak uniknąć najczęstszych błędów w stadzie.
Co znajdziesz w artykule?
Czym jest glikol dla bydła i jak działa w organizmie krowy
Pod pojęciem glikol dla bydła najczęściej rozumie się glikol propylenowy, czyli propan-1,2-diol. To składnik paszowy dopuszczony w Unii Europejskiej od 1999 roku, wykorzystywany przede wszystkim u krów mlecznych w okresach najwyższego obciążenia metabolicznego. W praktyce stosuje się go po to, aby wesprzeć krowę wtedy, gdy jej zapotrzebowanie na energię rośnie szybciej niż pobranie paszy.
Najważniejsza rola glikolu propylenowego polega na tym, że działa jako prekursor glukozy. Mówiąc prosto: organizm krowy może wykorzystać go do wytworzenia glukozy, czyli podstawowego paliwa potrzebnego między innymi do pracy tkanek, układu nerwowego i produkcji laktozy w mleku. To szczególnie istotne po wycieleniu, kiedy krowa wchodzi w szczytowe potrzeby energetyczne, a jednocześnie często jeszcze nie pobiera wystarczającej ilości suchej masy.
Glikol propylenowy a gliceryna
W żywieniu spotkasz nie tylko glikol propylenowy, ale również glicerynę, określaną też jako glicerol. To nie są te same substancje, choć obie zalicza się do tzw. glukoplastyków, czyli związków wspierających glukoneogenezę. Glukoneogeneza to proces, w którym organizm produkuje glukozę z innych składników niż skrobia czy cukry proste.
Glikol propylenowy jest zwykle wybierany wtedy, gdy celem jest szybkie i wyraźne wsparcie energetyczne, zwłaszcza w profilaktyce lub ograniczaniu subklinicznej ketozy. Gliceryna również dostarcza łatwo dostępnego źródła energii i może stanowić alternatywę albo uzupełnienie programu żywieniowego. W praktyce różnica dotyczy nie tylko samego działania, ale też smakowitości, tempa efektu i formuły gotowego preparatu.
Jeśli na etykiecie widzisz glikol propylenowy lub propan-1,2-diol, chodzi o składnik o dobrze opisanym zastosowaniu w okresie przejściowym. Jeśli widzisz glicerynę farmaceutyczną, masz do czynienia z innym prekursorem glukozy, który bywa wykorzystywany zwłaszcza w preparatach energetyczno-witaminowych. Glikol dla bydła nie zawsze więc oznacza dokładnie ten sam produkt, ale w praktyce rynkowej najczęściej odnosi się właśnie do PG.
Dlaczego krowa po wycieleniu potrzebuje glukoplastyków
Po porodzie krowa bardzo szybko zwiększa produkcję mleka. Problem polega na tym, że apetyt i pobranie paszy nie rosną równie szybko. Powstaje wtedy ujemny bilans energetyczny — sytuacja, w której krowa wydaje więcej energii, niż dostaje z dawki pokarmowej. Organizm zaczyna więc mobilizować rezerwy tłuszczowe.
Sama mobilizacja tłuszczu nie jest jeszcze problemem, ale jej nadmiar prowadzi do wzrostu wskaźników takich jak NEFA i BHBA. NEFA to wolne kwasy tłuszczowe uwalniane z tkanki tłuszczowej, a BHBA to jedno z ciał ketonowych. Gdy ich poziom rośnie za mocno, wzrasta ryzyko ketozy, pogorszenia kondycji, słabszego startu laktacji i większej podatności na inne zaburzenia metaboliczne.
Właśnie tutaj przydaje się glikol dla bydła. Dostarcza organizmowi surowca do produkcji glukozy, pomaga ograniczyć zbyt głębokie wejście w deficyt energii i stabilizuje przemiany metaboliczne w najbardziej wymagającym momencie cyklu produkcyjnego. To nie jest cudowny zamiennik dobrze ułożonej dawki, ale bardzo praktyczne narzędzie wspierające krowę tam, gdzie ryzyko problemów jest najwyższe.
Kiedy stosować glikol: okres okołoporodowy i początek laktacji
Najlepszy moment na zastosowanie glikolu przypada na okres przejściowy, czyli czas od około 2–3 tygodni przed wycieleniem do pierwszych 1–3 tygodni po porodzie. To właśnie wtedy metabolizm krowy jest pod największą presją. Z jednej strony rośnie zapotrzebowanie na energię potrzebną do przygotowania porodu i rozpoczęcia laktacji, z drugiej strony pobranie paszy często spada lub utrzymuje się na poziomie zbyt niskim względem potrzeb.
Jeśli chcesz, aby glikol dla bydła pracował profilaktycznie, nie warto czekać na wyraźne objawy problemu. W praktyce dużo lepsze wyniki daje wdrożenie go wcześniej, zanim wzrost BHBA i NEFA przełoży się na spadek apetytu, osłabienie czy typowe objawy ketozy. To szczególnie ważne u krów wysokowydajnych, wieloródek, sztuk z nadmierną kondycją oraz zwierząt, które w poprzedniej laktacji miały problemy metaboliczne.
Najważniejsze tygodnie w okresie przejściowym
Z punktu widzenia zarządzania stadem najbardziej newralgiczny jest przedział od 21 dni przed porodem do co najmniej 21 dni po porodzie. W tym czasie organizm krowy przechodzi gwałtowne zmiany hormonalne i metaboliczne. Nawet jeśli sztuka wygląda dobrze, może już wchodzić w ujemny bilans energetyczny na poziomie niewidocznym gołym okiem.
Dokumenty unijne dotyczące preparatów przeznaczonych do zmniejszania ryzyka ketozy wskazują jeszcze szersze okno stosowania: od 3 tygodni przed porodem do 6 tygodni po porodzie. Taki zakres nie oznacza, że każda krowa potrzebuje identycznego programu przez pełne 9 tygodni. Pokazuje jednak jasno, że profilaktyka nie kończy się wraz z wycieleniem. Pierwsze tygodnie laktacji nadal są okresem wysokiego ryzyka.
Profilaktyka przed porodem i po wycieleniu
Przed porodem glikol stosuje się po to, aby przygotować krowę do zbliżającego się wzrostu zapotrzebowania energetycznego. Po wycieleniu jego rola staje się jeszcze bardziej praktyczna: ma pomóc w szybszym ustabilizowaniu metabolizmu, ograniczeniu ketonemii i lepszym wejściu w laktację. W gospodarstwach, które monitorują świeżo wycielone krowy, często widać, że najwięcej problemów pojawia się właśnie między 3. a 14. dniem po porodzie.
Profilaktyczne stosowanie ma sens zwłaszcza wtedy, gdy w stadzie występują:
- przypadki subklinicznej lub klinicznej ketozy po wycieleniu,
- spadek pobrania paszy w grupie przejściowej,
- zbyt wysoka kondycja krów zasuszonych,
- duży udział krów wysokowydajnych,
- trudności z utrzymaniem stabilnego startu laktacji.
W takich sytuacjach glikol dla bydła jest elementem kontroli ryzyka, a nie dodatkiem „na wszelki wypadek”. Najlepiej działa wtedy, gdy jest wpisany w plan dla grupy close-up i świeżo wycielonych, a nie podawany przypadkowo pojedynczym sztukom.
✅ Najlepszy moment startu: Najwięcej korzyści daje rozpoczęcie 2–3 tygodnie przed wycieleniem i kontynuacja po porodzie, a nie dopiero po pojawieniu się objawów.
Dawkowanie glikolu dla bydła i skuteczne metody podania
Skuteczność zależy nie tylko od tego, czy podajesz glikol, ale też ile, kiedy i w jakiej formie. W praktyce gospodarstw oraz w badaniach najczęściej pojawiają się konkretne przedziały dawek, które warto traktować jako punkt odniesienia. Zbyt mała ilość może dać słaby efekt, a nieprzemyślana metoda podania może obniżyć pobranie paszy i osłabić wynik metaboliczny.
Dawki profilaktyczne przed i po wycieleniu
Profilaktycznie najczęściej stosuje się 150–300 g na sztukę dziennie przed porodem. Po wycieleniu program zwykle kontynuuje się przez 1–3 tygodnie, zależnie od kondycji stada, wydajności i ryzyka ketozy. W dokumentach UE dotyczących ograniczania ryzyka ketozy pojawia się wskazanie, że minimalna dawka dla krów mlecznych wynosi 250 g dziennie, stosowana od 3 tygodni przed porodem do 6 tygodni po porodzie.
W praktyce oznacza to, że jeśli chcesz działać zgodnie z celem żywieniowym deklarowanym dla tego typu preparatów, warto sprawdzić, czy rzeczywista ilość glikolu podawana sztuce odpowiada poziomowi skutecznemu, a nie tylko „symbolicznemu”. Wielu hodowców zakłada, że niewielki dodatek w mieszance wystarczy, ale przy zbyt niskiej dawce efekt na glukozę, BHBA i NEFA może być po prostu zbyt słaby.
Dawki stosowane przy ketozie
W przypadku ketozy lub wyraźnego podejrzenia subklinicznego problemu badania opisują najczęściej 250–400 g doustnie co 24 godziny przez 3–5 dni. Taki schemat ma charakter interwencyjny i powinien być dopasowany do stanu krowy oraz całej sytuacji klinicznej. Jeśli sztuka ma wyraźny spadek apetytu, zalega lub występują dodatkowe zaburzenia, samo podanie glikolu może nie wystarczyć i potrzebna jest decyzja lekarza weterynarii.
W części doświadczeń spotkasz także zapis dawki objętościowej, na przykład 300 mL podawane doustnie. W codziennej pracy najważniejsze jest jednak to, by przeliczać dawkę na realną zawartość substancji aktywnej i nie zakładać automatycznie, że każdy płynny preparat ma takie samo stężenie glikolu propylenowego.
Dlaczego podanie doustne działa lepiej niż TMR
Badania i praktyka zgodnie pokazują, że podanie per os, czyli bezpośrednio doustnie, często działa szybciej i skuteczniej niż wymieszanie glikolu z TMR. Powód jest prosty. Przy podaniu doustnym masz znacznie lepszą kontrolę nad tym, ile dana krowa rzeczywiście pobrała i kiedy to nastąpiło. Przy TMR część sztuk może pobrać mniej, wybierać paszę lub reagować niechęcią na smak.
Glikol propylenowy ma gorzki smak. Jeśli trafia do całej dawki, może pogorszyć smakowitość mieszanki i obniżyć pobranie suchej masy. To problem szczególnie niekorzystny właśnie wtedy, gdy zależy Ci na tym, by krowa jadła więcej, a nie mniej. Dlatego w profilaktyce lub przy podejrzeniu ketozy często lepiej sprawdza się podanie w formie drench, wlewu doustnego lub precyzyjnej dawki aplikowanej indywidualnie.
Dobrą praktyką jest ułożenie prostego schematu postępowania:
- wytypować krowy z grupy ryzyka jeszcze przed wycieleniem,
- ustalić konkretną dawkę dzienną dla okresu przed porodem i po porodzie,
- zdecydować, czy stosujesz podanie indywidualne, drench czy preparat w innej formie,
- kontrolować apetyt, mleczność i wskaźniki metaboliczne w pierwszych dniach laktacji,
- korygować program, jeśli część sztuk nie pobiera dawki lub reaguje słabiej od oczekiwań.
⚠️ TMR to częsta pułapka: Gorzki smak PG może obniżyć pobranie dawki i suchej masy. Skuteczniejsze bywa podanie per os lub w formie drench.
Jakie efekty daje glikol: metabolizm, ketoza i wyniki produkcyjne
Najlepiej udokumentowane działanie glikolu dotyczy metabolizmu energetycznego. W okresie przejściowym liczy się nie tylko to, czy krowa produkuje dużo mleka, ale też jakim kosztem metabolicznym to robi. Jeśli uda się szybciej ustabilizować gospodarkę energetyczną, łatwiej ograniczyć kaskadę problemów, które później przekładają się na zdrowie, rozród i długowieczność produkcyjną.
Wpływ na BHBA, NEFA i glukozę
W badaniach glikol dla bydła obniżał stężenie BHBA i NEFA we krwi, a jednocześnie podnosił poziom glukozy. To trzy wskaźniki, które dobrze pokazują, czy krowa wchodzi w zbyt głęboki deficyt energii. Mniej BHBA oznacza mniejsze nasilenie ketonemii, niższe NEFA świadczą o ograniczeniu nadmiernej mobilizacji tłuszczu, a wyższa glukoza wskazuje na lepsze zabezpieczenie podstawowych potrzeb metabolicznych.
Z punktu widzenia praktyki stada znaczenie jest bardzo konkretne. Krowa z lepiej kontrolowanym metabolizmem zwykle ma większą szansę na stabilny apetyt, spokojniejszy start laktacji i mniejsze ryzyko przejścia z subklinicznej nierównowagi w pełnoobjawową ketozę. Oczywiście efekt nie będzie identyczny u każdej sztuki, bo zależy także od BCS, jakości TMR, komfortu legowisk, stresu cieplnego i organizacji grup technologicznych.
Czy glikol zmienia wydajność i skład mleka
To jedno z częstszych pytań w praktyce. Dostępne podsumowania badań są dość uspokajające. Metaanaliza około 52 badań nie wykazała spadku produkcji mleka po zastosowaniu glikolu propylenowego. To ważna informacja, bo część hodowców obawia się, że interwencja metaboliczna może odbić się negatywnie na wydajności.
Jeśli zmiany się pojawiają, dotyczą raczej składu mleka niż samej ilości. W analizach obserwowano możliwość lekkiego obniżenia zawartości tłuszczu oraz niewielkiego wzrostu udziału białka. To nie musi być efekt niekorzystny, ale warto go uwzględnić przy interpretacji wyników próbnych udojów i ocenie ekonomiki żywienia. Innymi słowy: glikol ma przede wszystkim wspierać stabilność metaboliczną, a nie sztucznie „podbijać” litrów.
Dodatkowe wsparcie odporności i stresu oksydacyjnego
Coraz częściej zwraca się uwagę, że działanie glikolu może wykraczać poza samą glukozę i ciała ketonowe. W części badań opisywano obniżenie stresu oksydacyjnego, spadek CRP oraz poprawę aktywności enzymów antyoksydacyjnych. W praktyce oznacza to potencjalne wsparcie organizmu w okresie, w którym krowa jest obciążona nie tylko energetycznie, ale też immunologicznie.
To jeden z powodów, dla których nowoczesne preparaty energetyczne bywają łączone z witaminami, mikroelementami i ekstraktami roślinnymi. Taka formuła nie zastępuje podstawowego działania glikolu, ale może poszerzać efekt o wsparcie odporności, apetytu czy regeneracji po porodzie. Kluczowe jest jednak, by nie mylić dodatków funkcjonalnych z głównym składnikiem aktywnym. O skuteczności programu nadal w dużej mierze decyduje realna ilość glukoplastyków i sposób ich podania.
💡 Co pokazuje metaanaliza: Metaanaliza ok. 52 badań nie wykazała spadku wydajności mleka po PG. Zmieniać może się raczej skład mleka.
Ryzyka i najczęstsze błędy przy stosowaniu glikolu u krów
Choć glikol dla bydła jest narzędziem dobrze poznanym i szeroko stosowanym, nie działa automatycznie w każdej sytuacji. Najczęstsze problemy wynikają nie z samej substancji, ale z błędów organizacyjnych: niewłaściwej dawki, złego momentu wdrożenia, podania w mało skutecznej formie albo stosowania go jako próby naprawy całego systemu żywienia jednym dodatkiem.
Smakowitość i spadek pobrania paszy
Najbardziej praktyczne ograniczenie to gorzki smak glikolu propylenowego. Gdy trafia do TMR, część krów może pobierać mieszankę mniej chętnie. W efekcie spada nie tylko ilość pobranego glikolu, ale również pobranie suchej masy. To dokładnie odwrotny efekt od zamierzonego, bo świeżo wycielona krowa potrzebuje jak najwyższego, stabilnego pobrania paszy.
Jeśli po wdrożeniu preparatu widzisz większe sortowanie TMR, słabsze podchodzenie do stołu paszowego albo większe różnice między sztukami, warto sprawdzić, czy przyczyną nie jest właśnie forma podania. W wielu stadach sama zmiana z podawania w dawce całkowitej na podanie indywidualne poprawia zarówno skuteczność, jak i akceptację.
Kiedy efekt jest słabszy od oczekiwanego
Słaby wynik po zastosowaniu glikolu zwykle wynika z jednej z kilku przyczyn. Po pierwsze, preparat bywa wdrażany za późno, kiedy krowa jest już wyraźnie w ketozie i potrzebuje szerszego postępowania. Po drugie, dawka może być zbyt niska względem celu. Po trzecie, krowa realnie nie pobiera całej porcji. Po czwarte, problem leży głębiej: w złym BCS przy zasuszeniu, słabej strukturze dawki, stresie środowiskowym lub błędach w organizacji grupy przejściowej.
Warto pamiętać, że glikol nie naprawi:
- przekarmienia energią w zasuszeniu,
- zbyt tłustych krów wchodzących w poród,
- słabej dostępności paszy przy stole,
- niedoboru miejsca przy stole paszowym,
- braku monitoringu świeżo wycielonych sztuk.
Dlatego najlepsze wyniki daje tam, gdzie jest częścią uporządkowanego programu, a nie interwencją stosowaną dopiero wtedy, gdy stado już pokazuje problem.
Bezpieczeństwo dawek i ostrożność praktyczna
Wokół glikolu pojawiają się czasem obawy o możliwy wpływ na wątrobę. Trzeba to uporządkować. Doniesienia o potencjalnie niekorzystnym wpływie dotyczą raczej bardzo wysokich dawek lub niewłaściwego stosowania. Jednocześnie badania długoterminowe wskazują, że dawki do 300 g na sztukę dziennie są skuteczne i bezpieczne, bez wykazywania negatywnego wpływu na funkcje wątrobowe.
Ostrożność praktyczna polega przede wszystkim na tym, by:
- czytać etykietę i znać rzeczywiste stężenie glikolu w produkcie,
- nie przekraczać schematu bez uzasadnienia,
- rozróżniać profilaktykę od postępowania przy już rozwiniętej ketozie,
- oceniać reakcję krowy na smak i formę podania,
- konsultować interwencję przy chorych sztukach z lekarzem weterynarii lub żywieniowcem.
Jak wybrać preparat z glikolem i włączyć go do strategii stada
Sam zakup produktu nie rozwiązuje problemu, jeśli nie wiesz, co dokładnie kupujesz i jak wpasować to w organizację stada. Dobry preparat powinien być czytelnie opisany, a jego zastosowanie musi odpowiadać realnym potrzebom grupy przejściowej. W praktyce liczy się przejrzystość etykiety, sensowna dawka i spójność z całym programem profilaktyki ketozy.
Co sprawdzić na etykiecie preparatu
Na etykiecie warto szukać przede wszystkim jasnej informacji, czy produktem bazowym jest glikol propylenowy, propan-1,2-diol czy gliceryna. To nie jest detal techniczny, tylko podstawa oceny, czego możesz się spodziewać po preparacie. Dodatkowo sprawdź deklarowaną dawkę dzienną, grupę zwierząt, okres stosowania oraz cel żywieniowy zgodny z przepisami UE.
Dobra etykieta powinna odpowiadać na kilka prostych pytań:
- jaka jest substancja aktywna i jej udział w produkcie,
- dla jakich zwierząt przeznaczony jest preparat,
- czy produkt jest dedykowany okresowi okołoporodowemu,
- jaka jest zalecana dawka dzienna na sztukę,
- czy producent podaje konkretny cel, na przykład zmniejszenie ryzyka ketozy.
Jeśli tych informacji brakuje albo są podane ogólnikowo, trudno ocenić opłacalność stosowania. Przy produktach energetycznych szczegóły mają znaczenie, bo nawet wygodna forma nie zastąpi odpowiedniej ilości składnika aktywnego.
Glikol solo czy w formule z dodatkami
Na rynku znajdziesz zarówno proste preparaty oparte głównie na glikolu, jak i bardziej rozbudowane formuły zawierające witaminy, minerały, ekstrakty roślinne czy związki wspierające wątrobę i apetyt. Nie ma jednego rozwiązania najlepszego dla wszystkich. Jeśli potrzebujesz precyzyjnego, szybkiego wsparcia glukoplastycznego, prosty produkt może być wystarczający. Jeśli zależy Ci na szerszym działaniu w okresie okołoporodowym, formuła łączona bywa praktyczniejsza.
Coraz częściej stosuje się preparaty, które obok energii dostarczają także witamin o wysokim stężeniu lub dodatków roślinnych wspierających odporność i regenerację. To kierunek zgodny z trendem łączenia działania metabolicznego z funkcjonalnym wsparciem organizmu. W takim modelu sam glikol nie jest jedynym bohaterem produktu, ale nadal pozostaje kluczowym elementem odpowiedzialnym za szybkie wsparcie bilansu energetycznego.
Suplementacja jako część szerszej profilaktyki ketozy
Najlepsze efekty uzyskasz wtedy, gdy glikol dla bydła potraktujesz jako część większej strategii. Taka strategia obejmuje prawidłowe żywienie w zasuszeniu, kontrolę BCS, odpowiednią strukturę dawki, komfort w grupie przejściowej, ograniczenie stresu cieplnego oraz monitoring metaboliczny po porodzie. Sam preparat może pomóc, ale nie zastąpi zarządzania.
W praktyce dobrze działający program profilaktyki ketozy zwykle łączy:
- ocenę kondycji krów przed zasuszeniem i przed porodem,
- wydzielenie grupy close-up i świeżo wycielonych,
- monitoring BHBA lub innych wskaźników metabolicznych,
- dobrze zaplanowane podanie glukoplastyków,
- szybką reakcję na spadek apetytu i pierwsze sygnały zaburzeń.
Jeśli spojrzysz na glikol nie jak na pojedynczy dodatek, ale jak na element systemu, łatwiej będzie Ci ocenić jego realną wartość. Właśnie wtedy widać, czy program rzeczywiście poprawia start laktacji, czy tylko tworzy wrażenie działania bez mierzalnego efektu.
Najczęściej zadawane pytania
Na co pomaga glikol dla bydła?
Kiedy zacząć podawać glikol krowie przed wycieleniem?
Jaka dawka glikolu dla bydła jest stosowana profilaktycznie, a jaka przy ketozie?
Czy glikol można dodawać do TMR?
Czy glikol wpływa na wydajność i skład mleka?
Czy glikol propylenowy i gliceryna to to samo?
Glikol dla bydła to praktyczne wsparcie krów w okresie największego obciążenia energetycznego, szczególnie przed wycieleniem i na starcie laktacji. Najlepsze efekty daje wtedy, gdy łączysz właściwą dawkę i dobrą formę podania z monitoringiem metabolicznym oraz dobrze zorganizowanym żywieniem stada.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej kliknij tutaj: https://ruminta.eu/
